logo_mrzr2020

Chroniąc rośliny, chronisz życie

logo_piorin

Chroniąc rośliny, chronisz życie

15.09.2020 r.

Dzień z życia specjalisty do spraw zdrowia roślin

Rozmowa z Maciejem Boroniem – starszy specjalistą ds. ochrony roślin i techniki WIORiN Koszalin – Oddział Sławno

zdjecie_artykul

Dlaczego postanowił Pan zostać Inspektorem do spraw zdrowia roślin ?

- Od dziecka bliska była mi przyroda, w tym kierunku się kształciłem i kontynuowałem rozwój w pierwszej pracy zawodowej. Ukończyłem Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w specjalizacji biologia środowiska, następnie pracowałem w Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu. Naturalnym wyborem po zmianie miejsca zamieszkania na pomorze była pobliska jednostka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Praca w terenie, blisko roślin, upraw, lasów jest dla mnie interesująca i nigdy się nie nudzi. Przebywając w terenie człowiek ciągle się uczy, może obserwować zmieniające się środowisko, klimat, zmiany w występowaniu i zasięgu roślin i ich agrofagów. Sama obecność na polu, w lesie, pod błękitnym (choć nie zawsze;) niebem to okazja do wyciszenia się i obserwacji przyrody.

Na czym polega Pana praca Oddziale WIORiN w Sławnie ?

- Głównym kierunkiem mojej pracy w Oddziale WIORiN w Sławnie jest Dział Ochrony Roślin i Techniki. Uogólniając dbam o to by środki ochrony roślin były stosowane w rolnictwie w odpowiedzialny i bezpieczny sposób. Moja praca polega na kontrolowaniu rolników, przedsiębiorców, punktów obrotu środkami ochrony roślin, jak również jednostek szkoleniowych i jednostek zajmujących się badaniem opryskiwaczy. Środki ochrony roślin są przy obecnym intensywnym rolnictwie koniecznością, a moim zadaniem jest starać się by były stosowane w sposób bezpieczny, nie zagrażający ludziom zwierzętom i środowisku. Ważną częścią mojej pracy jest pobieranie prób na pozostałości środków ochrony roślin, które pozwalają nam zweryfikować czy płody rolne są bezpieczne i nadają się do przeznaczenia na żywność czy pasze dla zwierząt.

Drugim nurtem moich zadań jest dział nasienny, gdzie jestem kwalifikatorem materiału siewnego ziemniaka oraz prowadzę kontrole monitoringowe plantacji pod względem wykrywania upraw GMO. Proces kwalifikacji sadzeniaków ziemniaka to zarówno ocena polowa podczas, której plantacje są lustrowane pod względem występowania agrofagów i zagrożeń fitosanitarnych, jak i pobieranie prób do późniejszej oceny laboratoryjnej oraz ocena cech zewnętrznych przed sprzedażą sadzeniaków.

 Czy udaje się Panu łączyć swoje pasje i zainteresowania z obowiązkami służbowymi wynikającymi z pracy w WIORiN ?

- Podczas pracy terenowej mam możliwość obserwacji środowiska i zachodzących w nim zmian, co dla mnie jako biologia środowiskowego jest bardzo interesujące. Od dziecka fascynowała mnie szczególnie entomologia, z tego działu pisałem pracę magisterską i tym tematem zajmowałem się podczas pracy w Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu. Obecnie dzięki pracy w terenie i z powodu coraz to nowych zagrożeń fitosanitarnych w naszym kraju mogę kontynuować swoje zainteresowania i poszerzać wiedzę w tym temacie. 

 Czy każdy może zostać specjalistą ds. zdrowia roślin ?

- Na pewno potrzebna jest wiedza i doświadczenia, zależności w środowisku rolniczym są bardzo skomplikowane i czasami określenie przyczyny problemu ze zdrowiem roślin jest trudne. Konieczna jest wiedza na temat procesów fizjologicznych zachodzących w roślinie jak i znajomość zależności ekologicznych występujących w danym środowisku. Nade wszystko bardzo potrzebne jest doświadczenie terenowe, bo dopiero praktyka pozwala nam na precyzyjne określanie zagrożeń dla zdrowia roślin i odpowiednią walkę z tymi zagrożeniami. Dla chcącego nic trudnego, więc odpowiadając na pytanie – pewnie tak, ale trzeba poświęcić na to sporą część życia ;)


Na czym polega specyfika pracy w Inspekcji ?

- Praca w inspekcji to również praca z ludźmi, przedsiębiorcami i głównie rolnikami. Z ludźmi bywa różnie, część nie chce się podporządkować obowiązującym wymaganiom, część kwestionuje obowiązujące rozporządzenia i przepisy, i z takimi sytuacjami trzeba sobie radzić. Czasami pomaga rozmowa, wytłumaczenie pewnych zależności, mechanizmów, prawnych zawiłości. Możemy się nie ze wszystkim zgadzać, ale żyjemy w społeczeństwie, co wiąże się ze zobowiązaniem do wzajemnego szacunku i respektowania przepisów przez to społeczeństwo ustalonych. Nie będę ukrywał, że czasami bywa ciężko, a my odpuścić nie możemy, zawsze z tyłu głowy jest myśl, że płody rolne od rolnika trafią na nasz stół, więc przepisy muszą być respektowane.

Dlaczego dla nas wszystkich powinno być ważne zdrowie roślin ?

- Produkcja roślinna to najważniejsza branża zapewniająca pokarm populacji człowieka. Coraz więcej badań pokazuje, że produkcja zwierzęca jest bardzo kosztowna i pochłania dużo większe zasoby wody i surowców. Przyszłość żywieniowa na naszej planecie to właśnie produkcja roślinna i dlatego tak ważne powinno być dla każdego z nas zdrowie roślin.

W obliczu obecnych zagrożeń fitosanitarnych, żyjemy wszak w „globalnej wiosce”, każdy z nas może być ogromnym zagrożeniem dla zdrowia roślin. Pojedyncza osoba podróżująca po świecie może świadomie lub nieświadomie zostać wektorem przenoszącym agrofagi na nowy podatny teren. Takie przeniesienie wydaje się niegroźnego organizmu, nasion, grzybów na powierzchni roślin czy innych patogenów może skończyć się tragicznie dla lokalnej populacji roślin, czasami roślin uprawnych.

Pamiętajmy, że nasze wybory konsumenckie mogą mieć ogromny wpływ na środowisko, rolnictwo i zdrowie roślin. Moda żywieniowa czasami może zmienić oblicze tysięcy hektarów ziemi, tak jak w przypadku od kilku lat modnego składnika diety – awokado.


Jak duża jest świadomość mieszkańców regionu , w którym Pan pracuję w zakresie ochrony zdrowia roślin ?

- Jak chyba w każdym rejonie sytuacja wygląda różnie, podczas kontroli spotykam doświadczonych, świetnie wykształconych rolników, z którymi przyjemnie porozmawiać, wymienić uwagi i obserwacje na temat zagrożeń dla zdrowia roślin. Niestety zdarza się też sytuacja odwrotna, rolnicy nieświadomi zagrożeń związanych z nieodpowiednim stosowaniem środków ochrony roślin, niestosujący się do zasad integrowanej ochrony roślin, stosujący środki nieodpowiednie, w za dużych dawkach i dlatego, że „sąsiad wyjechał na pole więc on też jedzie..” Tu pojawiamy się my, Inspektorzy, próbujemy wyprostować sytuację i nadrobić zaległości w edukacji. To także jedno z naszych zadań, w miarę możliwości, wytłumaczyć i pomóc zrozumieć przepisy i wymogi obowiązujące rolników przy produkcji roślinnej.


 Jakie działania podejmuje Oddział WIORiN w, którym Pan pracuje na rzecz promocji idei Roku Zdrowia Roślin ?

- Niestety większość działań została obecnie ograniczona z powodu pandemi COVID-19. Mieliśmy zaplanowane spotkania w szkołach, na szkoleniach dla rolników i imprezach rolniczych, gdzie idea Roku Zdrowia Roślin miała być prezentowana. Działania te musiały być przełożone do czasu ustania pandemii. Obecnie promocja idei RZR odbywa się na małą skalę przy kontrolach rolników i przedsiębiorców.


 Jakie Pana zdaniem działania należałoby podjąć , aby wzrosła świadomość naszego społeczeństwa jeśli chodzi o ochronę roślin ?

- Najważniejsza jest edukacja. Myślę, że program nauczania powinien zawierać więcej tematyki dotyczącej zdrowia roślin, na przykład na temat zagrożenia fitosanitarnego. Zaplanowane przez nas spotkania w szkołach dotyczące idei MRZR mają również duży potencjał, dają okazję do poznania tematyki zdrowia roślin oraz poznania nas – Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, uświadomienia jak wygląda praca i jakie ma znaczenie.

Równie ważną sprawą są media, niestety tematyka związana ze zdrowiem roślin jest często przez media pomijana. Zagrożenia dla zdrowia roślin to także zagrożenia dla zdrowia nas ludzi, konsumentów płodów rolnych. Więcej informacji związanych z tematyką zdrowia roślin w mediach może pomóc uświadomić jej znaczenie dla społeczeństwa. Przykład wykrywanych przez nas przekroczeń zawartości substancji aktywnych środków ochrony roślin w płodach rolnych, na przykład w kilku tysiącach ton pszenicy jadącej do młynów, na mąkę na chleb są według mnie informacją godną uwagi „dla przeciętnego zjadacza chleba”.


Z jakimi wyzwaniami musza sobie obecnie radzić pracownicy Oddziału WIORiN w Sławnie ?

- Praca Inspektora w czasie obecnej pandemii jest pewnego rodzaju wyzwaniem. W przypadku kontroli stosowania środków ochrony roślin odwiedzamy rolników w domach, więc przebywamy kilka godzin prawie codziennie u innej rodziny. Jesteśmy świadomi zagrożenia związanego z pandemią, stosujemy wszystkie możliwe środki ochrony osobistej ale wiemy, że nie daje nam to 100% ochrony. Poza tym osłony i maseczki stosujemy my a nie rolnik i jego rodzina. Sama kilkugodzinna kontrola prowadzona w maseczce czy przyłbicy to fizyczny dyskomfort, z którym musimy się pogodzić.

Wyzwaniem jest na pewno uświadomienie rolnikowi, że jakiekolwiek by przepisy nie były i cokolwiek by o nich myślał, musi się do nich stosować. „Czemu u nas jest tak, a w Niemczech inaczej?” „Czemu ta substancja aktywna została zakazana?” „Czemu nie mogę zastosować tego preparatu w tej uprawie?” Te pytania i zmaganie się z odpowiedziami na nie to nasza codzienność..


 Jak wygląda dzień pracy specjalisty do spraw zdrowia roślin w Oddziale WIORiN w Sławnie?

- Moja praca to głównie wyjazdy w teren. Dzień zaczynam od przygotowania dokumentów oraz sprzętu, laptopa i drukarki, przeglądu codziennego samochodu służbowego, i wyjeżdżam w teren. W okresie wczesnowiosennym głównie na kontrole obrotu środkami ochrony roślin w sklepach. Sprawdzamy czy sprzedawane środki mają rejestrację, czy mają aktualną datę ważności, odpowiednie nieuszkodzone opakowanie i etykietę, a przedsiębiorca spełnia wszystkie określone przepisami wymogi. W tym okresie pobieramy również próbki gleby pod plantacje ziemniaków sadzeniaków.

W okresie od wiosny do późnej jesieni wyjeżdżam na kontrole stosowania środków ochrony roślin u rolników, jak i w spółkach i przedsiębiorstwach. Latem to wyjazdy na kwalifikacje polowe sadzeniaków ziemniaka, oraz później na pobieranie prób sadzeniaków do oceny laboratoryjnej, a także monitoringowe kontrole upraw pod względem wykrycia upraw GMO oraz kontrole z pobieraniem prób płodów rolnych na pozostałości środków ochrony roślin.

Po powrocie z kontroli trzeba rozliczyć samochód, wpisać kontrole do systemu informatycznego, uporządkować dokumenty, wysłać ewentualne mandaty i skany protokołów do WIORiN w Koszalinie. Jak jest czas to wybieramy następne podmioty do kontroli lub szykujemy dokumenty, na przykład protokoły kontroli czy protokoły pobierania prób. Trzeba pamiętać, że nasza praca to jednak bardzo dużo potocznie mówiąc „papierologii”  i przygotowanie odpowiedniej dokumentacji to znaczna część naszej pracy. Wypełniamy dużo tabelek, raportów, statystyk gdzie wykonywana przez nas praca jest systematyzowana i raportowana.

Często nasz ustalony harmonogram prac jest zburzony przez kontrole interwencyjne. Otrzymujemy e-maile lub telefony z informacją o możliwym zatruciu pszczół, o niewłaściwym stosowaniu środków ochrony roślin czy o zniesieniu cieczy użytkowej z opryskiwacza na sąsiednie pole. W tych przypadkach działamy bez zbędnej zwłoki, odkładając zaplanowane działania na termin późniejszy.


 Jak układa się współpraca Inspekcji z rolnikami w zakresie ochrony zdrowia roślin ?

- Zwykle współpraca z rolnikami przebiega pozytywnie. Dużo rolników, szczególnie tych młodszych jest świadomych jakie wymogi muszą spełnić i jak bezpiecznie stosować środki ochrony roślin. Czasami konieczna jest rozmowa, czasami dyskusja, zdarza się, że są drobne uchybienia czy niewłaściwe interpretacje przepisów. Zwykle rolnicy są chętni do współpracy i udaje się nam znaleźć drogę porozumienia. Oczywiście zdarzają się też sytuacje sporne, gdzie rolnik nie chce współpracować z Inspektorem „bo wie lepiej”, i takie sytuacje kończą się mandatem karnym.


Co Pana zdaniem jeśli chodzi o ochronę roślin lepiej robić – karać czy edukować ?

- Myślę, że nie obejdziemy się bez jednego i drugiego. Edukacja jest bardzo ważna, zarówno ta szkolna jak i ta dla dorosłych w formie szkoleń dla rolników. Uważam również, że pięcioletni system szkoleń dotyczący środków ochrony roślin dla rolników to za mało. Ustawy i rozporządzenia oraz nasze środowisko i klimat zmieniają się tak szybko, że szkolenia powinny być organizowane w systemie trzyletnim. Prowadząc kontrole widzę, że są rolnicy którzy swoją wiedzę opierają jedynie na wymaganym przepisami szkoleniu ze stosowania środków ochrony roślin. W tym przypadku w okresie pięciu lat bardzo wiele się zmienia i bardzo dużo informacji można zapomnieć.

Bez karania niestety się nie obejdzie. Jest to nasze ostateczne narzędzie reagowania na nieprawidłowości, niestety jak pokazuje doświadczenie, czasami jest to jedyna forma wymuszenia na rolniku stosowania się do przepisów. Jak spojrzymy na nasze społeczeństwo i wymagane przepisami zachowania, to w żadnej grupie nie udało się wymóc respektowania przepisów bez kar, więc jest to raczej problem nas Polaków a nie tylko rolników czy przedsiębiorców.


 Jak przebiega realizacja zadań związanych z ochrona roślin w Oddziale WIORiN w Sławnie w związku z obecna sytuacja epidemiologiczną ?

- Obecnie wszystkie zadania zarówno z zakresu działu ochrony roślin i techniki, działu nasiennego i działu fitosanitarnego są realizowane. Oczywiście stosujemy wszystkie zasady ograniczające ryzyko zakażenia, dezynfekcję, środki ochrony osobistej (maseczki i przyłbice) i zasady odstępu społecznego. W okresie wiosennym, w kwietniu, część zadań planowanych była zawieszona i realizowaliśmy tylko sprawy nie dające się przesunąć w terminie i zgłoszenia interwencyjne. Szybko podjęto jednak decyzję o powrocie do standardowych planów zadań przy zachowaniu środków ochrony przed COVID-19.

Dziękuję za rozmowę.

zdjecie_aktualnosc
zdjecie_aktualnosc
zdjecie_aktualnosc
zdjecie_aktualnosc

Kontakt

al. Jana Pawła II 11

00-828 Warszawa

tel.: (0-22) 652-92-90

fax: (0-22) 652-93-03

e-mail:

rokroslin@piorin.gov.pl

Copyright © PIORIN 2020

gi@piorin.gov.pl